Jeśli chodzi o naturę Norwegia ma do zaoferowania naprawdę wiele. Możliwości są wprost nieograniczone. Odnośnie popularności, a co za tym idzie częstotliwość odwiedzin, opisywane tutaj miejsca są w zdecydowanej czołówce.

Idziemy więc dzisiaj na przechadzkę po górach.

Na starcie, przed wyruszeniem na szlak polecam sprawdzić prognozę pogody, gdyż jak wiadomo w górach bywa ona bardziej nieprzewidywalna. Sam korzystam z witryny yr.no. którą z pewnością mogę polecić. Poza tym nie jest wymagane posiadanie jakiegoś specjalnego wyposażenia. Wiadomo, że dobre buty i odzież zapewniająca nam komfort to podstawa. Oprócz tego ja sam idąc gdzieś w teren nawet na krótki spacer lubię mieć ze sobą nieodłączny pojemnik w którym zawsze jest tych kilka drobiazgów, które nie ważą prawie nic, a mogą się przydać. Jak chociażby mała czołówka, minimalnie zaopatrzona apteczka, chusteczki, czy też niewielki nóż. Coś energetyzującego do jedzenia, jak również termos z herbatą również jak najbardziej się przydają. Poza tym pojemnik na wodę, to też jakby podstawa.

Z racji iż opisywane tutaj szlaki są całkiem proste, gdzie pobłądzić byłoby naprawdę trudno, to jednak dla tych co nie znają, a telefon posiada dzisiaj każdy, to z całą pewnością polecam apke maps me. Działa niezawodnie na całym świecie. Również w trybie offline. A z norweskiego podwórka dobrze jest mieć również ut. A tam nieograniczona ilość szlaków. Także skiturowych. Łącznie z opisami.

Oprócz tego zdecydowanie polecam aplikacje Hjelp 113. Dla bezpieczeństwa siebie i innych. Oby się nigdy przydała.

To byłoby na tyle wstępu. Czas wystartować.

 Trasy dojścia do opisywanych poniżej  miejsc są głównymi prowadzącymi tam szlakami. Istnieją oczywiście bardziej alternatywne opcje dostania się w góry. Tym razem koncentrujemy się jednak na najłatwiejszych.

Preikestolen

Na początek Preikestolen czyli jeden z najczęściej odwiedzanych na świecie punktów widokowych do którego trzeba się pofatygować dłuższym spacerem.

Preikestolen

W zależności od energii jaką dysponujemy oraz czasu, który chcemy poświęcić na marsz, to wędrówka zajmie nam około dwóch godzin w jedną stronę. Generalnie szlak bardzo łatwy techniczne. Sporych rozmiarów parkingi gdzie można zostawić nasz pojazd są płatne – 250 koron.

Jeśli chodzi o dojazd to z głównego miasta w okolicach czyli Stavanger mamy do wyboru dwie trasy. Jeszce chwilę temu w obu przypadkach potrzebna jest przeprawa promowa. W grudniu 2019 został bowiem oddany do użytku jeden z najdłuższych drogowych tuneli świata. A więc całość trasy można bez przystanku przejechać samochodem.

Pierwsza opcja to około 60 km do przejechania i krótka (około 8 minut) przeprawa promowa. Godziny kursowania większości promów w okolicach Stavanger znajdziecie tu. Niestety z racji różnego rodzaju komplikacji edytując ten wpis w marcu 2021 prom na chwilę obecną nie kursuje.

Z kolei decydując się na opcję numer dwa czeka nas około 40 kilometrów jazdy. Tunel niestety płatny – około 150 norweskich koron.

W obu przypadkach po drodze mamy możliwość pooglądania trochę norweskich krajobrazów.

Lysefjorden

Zresztą jeśli chodzi o widoki to w przypadku wszystkich opisywanych tutaj miejsc mamy zagwarantowane pooglądanie skandynawskich plenerów.

Co do pory w jakiej najlepiej udać się na górę to wszystko zależy od własnych wymagań. Jeśli nie przeszkadza nam zbytnio wszędobylski tłum to od wiosny do jesieni w pogodny dzień mamy zagwarantowane towarzystwo innych turystów.

Preikestolen

Sam osobiście bardzo polecam pójście tam z własnym sprzętem biwakowym. Nasza szansa na głębsze odczuwanie natury jest w tym przypadku zdecydowanie większa.

biwak - Preikestolenbiwak - Preikestolen

Zdjęcia powyżej zostały zrobione kilka lat temu. Dzisiaj dochodząc tam przywita nas taka tabliczka.

Nie jest to jednakże zbyt wielki problem, gdyż wystarczy podejść kawałek wyżej, znależć kawałek płaskiego terenu i cieszyć się pięknymi okolicznościami przyrody.

W Norwegii bowiem obowiązuje Allemannsretten, czyli najzwyczajniej w świecie prawo do natury. Przepis pozwalający korzystać dowoli, bez potrzeby pytania kogokolwiek z dóbr świata który nas otacza. Zdarzają się sporadyczne wyjątki, jak chociażby ten superpopularny punkt widokowy. A także ocywiście tereny wojskowe. Oraz zbyt bliska odległość od budynków mieszkalnych. Która wynosi banalne 150 m

Spędzenie noclegu u góry nie gwarantuje nam jednak samotności, gdyż jest to mega popularne miejsce biwakowePreikestolen

By uniknąć tłumów i czilować na górce bez towarzystwa innych turystów wystarczy wpaść tam w trochę mniej sprzyjającej porze roku.

Jeśli chodzi o zimę i trzy opisywane tutaj góry tylko Preikestolen o tej porze roku dostępny jest nawet dla niezbyt doświadczonych miłośników spaceru po górach. W przypadku zimowym miesięcy szansa na sprzyjająca aurę nie jest jednak zbyt wielka. Podczs sprawdzania prognozy pogody szczególną uwagę warto zwrócić także na wiatr!

Kjerag

Druga propozycja na dziś, to bardzo charakterystyczna góra Kjerag.

Kjerag

Najpopularniejsza trasa gwarantująca najmniej wymagająca wycieczkę rozpoczyna się przy drodze biegnącej do Lysebotn.

Główny punkt startowy (Øygardstøl), to spore miejsce parkingowe (koszt 300 koron) oraz znajdujący się tam budynek z restauracją. Z tego miejsca, po co najmniej dwóch godzinach jesteśmy na miejscu. Na całość potrzebujemy jakieś 5 godzin. Łącznie z dojazdem potrzebujemy jednak cały dzień.

Aby dotrzeć do parkingu z którego rozpoczniemy wędrówkę też mamy do wyboru dwie możliwości. Tym razem także startujemy w Stavanger.

Pierwsza opcja to kierując się w kierunku południowym (droga E39) skręcamy w drogę 45 prowadzącą do Sirdal. Potem kierunek Lysebotn i dojeżdżamy do sporych rozmiarów parkingu (Øygardstøl), który raczej ciężko przeoczyć.

Druga możliwość to skorzystanie z promu. Prom turystyczny kursuje codziennie od 14tego czerwca do 18tego sierpnia. Wypływa z oddalonej o 40 km. miejscowości Lauvik o godzinie 9tej. Do Lysebotn dopływa 0 11.30. Powrót – o godzinie 12.00.

Szybszy prom kursuje także z miejscowości Lauvik. Z samego Stavanger prom kursuje tylko raz dziennie. Rozkład znajdziecie tutaj. Koszt: Stavanger – Lysebotn – około 165 NOK. Lauvik – Lysebotn – około 115 NOK. Później pozostaje tylko dostać się do miejsca skąd bierze początek szlak na Kjerag. Chcąc dopłynąć promem z własnym samochodem do Lysebotn należy kupić bilet z wyprzedzeniem. Koszt: około 500 NOK.

Dobra opcja to po prostu łapanie stopa. Ten sposób z pewnością mogę zarekomendować.

Jeśli chodzi o wędrówkę to tutaj mamy do czynienia z trochę bardziej wymagającym technicznie szlakiem.

szlak na Kjeragszlak na Kjeragszlak na Kjerag

Oczywiście istnieją także dłuższe, kilkudniowe trasy wejścia np. z doliny Hunnendalen, okolic wodospadu Månafossen, czy pokonując słynne 4444 schody pp uprzednim skorzystaniu z wodnego środka transportu. Wszystkie wymagają noclegu w górach.

Na górze Kjerag miejsc do rozbicia namiotu jest wystarczająco sporo, więc tutaj także polecam nocleg w górach.

biwak - Kjeragbiwak - Kjerag

Zimą droga do Lysebotn, czyli miejsca skąd kilka kilometrów dalej odchodzi szlak na Kjerag jest zamknięta. W zależności od warunków śnieżnych otwierana jest z reguły w maju.

wiosna w drodze na Kjerag

Istnieje oczywiście możliwość dojścia na Kjerag zimą.

Na tego typu eskapadę nie decyduje się jednak zbyt wielu. Bez wątpienia jest nam wtedy potrzebny dodatkowy sprzęt. Niezbędne są więc narty lub ewentualnie rakiety śnieżne.

W przypadku chęci wybrania się tam zimą sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Ale oczywiście wykonalna. Mamy kilka opcji. Wszystkie wymagają noclegu w górach. Wszystkie są też o wiele dłuższe, a więc kilkudniowe. Mamy do wyboru między innymi możliwość wejścia np. z doliny Hunnendalen, okolic wodospadu Månafossen, czy pokonując słynne 4444 schody po uprzednim skorzystaniu z wodnego środka transportu. 

Jeśli chodzi o Kjerag, to znany jest także doskonale miłośnikom skoków B.A.S.E.. Z tej właśnie góry w sezonie wykonywanych jest ich prawdopodobnie więcej niż z wszystkich klifów świata. Zresztą w znajdującej się poniżej miejscowości Lysebotn jest także szkoła w której można podszkolić się co nieco w tego typu skokach. Trzeba jednakże mieć na swoim koncie wiele zwyczajnych skoków spadochronowych ( min. 200 ).

B.A.S.E. - KjeragB.A.S.E. - Kjerag

Zresztą Kjerag przyciąga jak magnes miłośników wszelakich przestrzennych aktywności. Jak chociażby slikeline z większą ilością metrów pod stopami.

Slikeline - Kjerag

Trolltunga

I numer trzy. Trolltunga czyli język trolla – nie mniej charakterystyczne miejsce umiejscowione w norweskich górach.

Trolltunga

Tym razem, by dostać się pod górę najlepszym punktem jest miejscowość Odda – swoją drogą bardzo urokliwa miejscowość. Szlak na Trolltunge bierze swój początek w okolicach parkingów, który znajdują się kilkanaście kilometrów dalej. Po dotarciu w okolice rozległych terenów parkingowych (około 180 miejsc) czyli parkingu Skjeggedal P2 (koszt 500 koron) najczęściej wędrówkę rozpoczynało się właśnie stąd. Od niedawna powstała druga opcja, która pozwala nam zaoszczędzić 4 kilometry w jedną stronę. Koszt pobytu na parkingu Mågelitopp P3 to 600 koron, a więc różnica jest niezbyt wielka. Jednakże jest tam tylko 30 miejsc parkingowych. Oraz możliwość zaparkowania tylko po uprzedniej rezerwacji i opłacie. Która to też w razie wyjątkowo niesprzyjającej aury jest w całości zwracana. Podjazd dla niektórych może być również niemałym wyzwaniem. Dystans do przejścia z parkingu P3 na Trolltunge i z powrotem to 20 kilometrów. Ruszając z dołu, czyli parkingu P2 musimy pokonać 28 kilometrów.

Tak więc z opisywanych tutaj trzech wycieczek, ta jest najbardziej wymagająca. Na całość warto zaplanować cały dzień, gdyż aby obskoczyć w obie strony potrzebujemy około 8 – 12 godzin.

Warto nadmienić jeszcze iż niekiedy odwiedzających jest taka ilość, że wszystkie miejsca na tamtejszych parkingach są zajęte. Wtedy pozostaje opcja zostawienia samochodu na parkingu P1 w miejscowości Tyssedal, czyli kilka kilometrów wcześniej i dostania się autobusem do miejsca skąd odchodzi szlak na Trolltunge. Bilety do kupienia u kierowcy, a koszt to 150 koron w obie strony. Oczywiście jest też opcja dojazdu z miejscowości Odda. Koszt to 225 koron w obie strony.

Za 130 koron istnieje także możliwość wjechania busem z parkingu P2 na parking P3. Powrót 100 koron.

ć

By nie zmieniać początkowej lokalizacji skąd pokazywany był dojazd do dwóch poprzednich górskich celów, tym razem także startujemy w Stavanger. Do przejechania mamy tym razem mamy około 200 kilometrów. Trasa obejmuje także przeprawę promem. Koszt przejazdu samochodem osobowym to około 250 koron. Prom wypływa co 25 minut.

W miesiącach zimowych dostęp utrudniony. Dla chcących próbować zalecane są narty turowe. Sezon trwa tam od maja do października.

biwak - Trolltunga

Z kolei zanim na dobre zagości lato pokonanie niektórych strumieni może być nieco problematyczne. Nie tylko zresztą z tego powodu i nie tylko na tą trasę potrzebne jest dobre, górskie obuwie.

szlak na TrolltungeSzlak na Trolltunge

W okolicach języka trolla jest także niewielkie schronisko turystyczne, gdzie by spędzić noc trzeba zarezerwować nocleg. Koszt to na chwilę obecną wynosi około 350 nok. Dla członków DNF zniżka 100 nok. Biwakowanie u góry jest wprost nieograniczone, tylko sprzęt trzeba jednak tam wnieść. Oczywiście sprawdzając uprzednio pogodę można się bezproblemowo obejść bez namiotu.

piknik z noclegiem - Trolltunga

Istnieje możliwość wchodzić bardziej ekscytującą via ferrata. Potrzebny odpowiedni ekwipunek czyli uprząż wspinaczkowa, lonża z absorberem oraz kask. Dla ułatwienia by dostać się do jej początku warto skorzystać z roweru. Do przejechania mamy wtedy około 7 km w jedną stronę.

via ferrata - Trolltungavia ferrata - Trolltunga

Via ferrata prowadząca na Trolltunge nie jest jakoś supertrudna i gdyby komuś jednak było mało to może spróbować dostać się tam w taki sam sposób zimową porą. Wtedy ma się zagwarantowane wyzwanie z kategorii tych mocnych. Wymagana jest wtedy dużo większa ilość szpeju oraz wiedza. Chociażby z zakresu lawin.

Tak w ogóle w okolicach jest także druga tego typu trasa. Dostęp do niej jest o wiele łatwiejszy.

via ferrata - Tyssedal

O norweskich via ferratach można tutaj poczytać więcej w innych wpisach.

Poza tym całkiem niedaleko znajduje się jeden z naszych norweskich ulubieńców – lodowiec Folgefonna

To byłoby na tyle… 🙂 

ENJOY!!!

Uwaga. Wszelkie dane dotyczące cen mogą ulec zmianie. Czas aktualizacji artykułu to początek roku 2021.

 

norgatur

About norgatur

2 komentarze

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Scroll Up