przez park

ucieczki w deszczu przez ciemny park

Życie ostatnio nabrało takiego zwyczajnego, dosyć spokojnego, zdawałoby się leniwego wymiaru. Dni stają się do siebie takie podobne. Paradoksalnie mimo iż wygląda to jak rest, to jednak energii ubywa. Pomimo tego cały czas rodzą się pomysły, większość jednak na potem… Chociaż w głowie bardzo optymistycznie, ma się wrażenie jakby umykało gdzieś teraz… Znów gdzieś mnie nosi. Trochę to dziwne, bo praca przynosi więcej satysfakcji i czekające w domu dziewczyny też nie dają szansy się nudzić. A w między czasie, pośród tych niewielu wolnych chwil wyglądamy kawałek dalej niż za okno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *