Santiago i Mendoza to dwa zupelnie inne miasta. Dzieli je jedno z wyzej polozonych przejsc granicznych w andach. W okolicy wznosi sie takze najwyzszy wierzcholek obu Ameryk… Droga robi wrazenie. Testuje na niej hiszpanskojezycznego stopa. Smakuje nowy kontynent. Ponownie łapie wiatr w żagle… Pozniej trace wszystkie ujecia. Obrazy zostaja w glowie. Tak tez moze byc… A ja pocieszam sie tym, ze  zachowalo sie troche zdjec ze spacerow po ulicach tych oddzielonych górami miast….

jeszcze Santiago…

gdzieś pomiędzy…

już Mendoza…

jazdakuwolnosci

About jazdakuwolnosci

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.