w barcelonie-crop

to początek wschód słońc

To miał być pierwszy, taki typowo wakacyjny wypad, w nazwijmy to rodzinnym gronie. W głównej roli Lilka. I wszystko tak jakby pod jej dyktando. Trzeba więc odpuścić “ekstremy” i poskromić wszelkie niezdrowe ambicje. Pomyślałem jednak, że można by tak od razu na trochę głębszą wodę. W moim mniemaniu byłby to taki “złoty środek”. I wszyscy zadowoleni. Początkowo w myślach pojawiały się głównie Indie, czy jakiś inny Nepal. Potem po głowie chodził Meksyk. Mogło być tam przecież całkiem spoko. Ten jakże piękny sen zweryfikowała jednakże dosyć szybko rzeczywistość. Po głębszej analizie powoli docierało do mnie, że na takie “luksusy” jeszcze nas po prostu nie stać. Z niemałym wewnętrznym oporem padło więc na Hiszpanie. Bo lata się tam już za kilka złotych.

Idąc na niejaką łatwiznę, w tym przypadku także ze sporym ociąganiem, bo to nie w moim stylu postanowiliśmy sobie dodatkowo ułatwić życie wynajętym samochodem. Cena tak zachęcająca, że aż “śmieszna”, więc dlaczego nie… Do tego dorzucając z góry zarezerwowany pierwszy nocleg, czy chociażby takie drobiazgi jak dżinsy i laptop w plecaku, to tak jakbym żegnał w swoim życiu erę spontanicznej, awanturniczej włóczęgi. Aż łza się w oczach kręci ze wspomnień, no ale nie ma tego złego, bo z takim małym szkrabem to może być jeszcze piękniej.

I tak pewnego, przepełnionego stresującymi sytuacjami, styczniowego dnia z pewnym trudem, ale całe szczęście na czas dotarliśmy na lotnisko. Chociaż nasza pociecha tych swoich niespełna dwóch lat nie spędziła w czterech ścianach, to jednak taki drobiazg jak lot samolotem jeszcze jej się nie przytrafił. Była więc zachwycona, albo raczej wniebowzięta…

A Barcelona jak Barcelona. Całkiem niezłe miasto. Podobno wiodące prym w ilościach kradzieży przytrafiających się tutaj nieuważnym przyjezdnym. Mi jednak od czasu niezapomnianej wigilii w Buenos tak jakby przybyło ostrożności… Z racji przejęcia “czterech kółek” nie chcieliśmy bynajmniej zwlekać z ich wykorzystaniem. Spadamy więc w góry.

IMG_4669IMG_4722IMG_4747IMG_4785 IMG_4790 IMG_4800 IMG_4805 IMG_4814 IMG_4815 IMG_4838IMG_4853IMG_4726IMG_4849

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *