Archiwa tagu: outdoor

w samym środku czarnej dziury – na kursie taternictwa jaskiniowego

Ten poranek raczej nie należał do zbytnio przyjemnych. Po przbudzeniu lekki kac, plus to dławiące przez chwile uczucie niezrozumienia. Takiej “niespodzianki” mój umysł, będący jeszcze kilka godzin wcześniej w bajkowym nastroju, przez kilkadziesiat sekund nie mógł zaakceptować. Baza prawie pusta.  Wiekszość ekipy zmyła się bez uprzedzenia…

Czytaj dalej w samym środku czarnej dziury – na kursie taternictwa jaskiniowego

pare chwil w podziemnej galerii – jaskinia Litworowa

Wielka Litworowa, to jedna z tych jaskiń  która “zalicza” praktycznie każdy zgłębiający temat tatrzańskich podziemi. Swój udział w eksploracji tejże jaskini maja także grotołazi z bielskiego środowiska  z którego wywodzi się Artur Zera. Ten oto przedstawiciel wąskiego dosyć grona fotografów jaskiniowych, chcąc pokazać kilka swoich ujęć  wpadł na dosyć alternatywny pomysł  Galeria zdjęciowa na minus 200 własnie w jaskini Litworowej, to muszę przyznać dosyć ciekawa idea.

Czytaj dalej pare chwil w podziemnej galerii – jaskinia Litworowa

gdzieś na szczycie góry – biwak na górze kościuszki

Ten dzień zaczął się ot tak, zwyczajnie, . Dwóch upalonych skejtów i ich wyjątkowy wehikuł. Pod górę z trudem osiagał zawrotną predkość  30, by po chwili przerażonym oczom ukazywał się zamknięty licznik i nawet najostrzejszy zakręt nie wymuszał na prowadzącym zdejmowania nogi z gazu. Przecież nie można wytrącać prędkości, która z takim trudem została osiągnięta. Takie Las Vegas Parano w wersji australijskiej. Po kilkudziesieciokilometrowej, pelnej czasem smiesznych, czasem strasznych zwrotach akcji jezdzie docieram do Thredo. Taki sobie gorski kurort, w ktorym wlasnie pelna para ruszyla robota. Sezon narciarski tuz, tuz.

Czytaj dalej gdzieś na szczycie góry – biwak na górze kościuszki

daj sie ponieść – tubing na Sumatrze

Ta rzeka wydaje się być bardziej mroczna, niż moglem sobie wyobrazić. Zdecydowanie bardziej mroczna, niż mgła przyklejona miejscami do znajdujacej sie wokół ciemnej dżungli. Czuję, że serce bije mi coraz mocniej. Strach? Ekscytacja? A może jeszcze coś innego? W zasięgu wzroku próbuje odnależć jakiś mniej wzburzony odcinek. Tak aby początek jakoś przetrwać. Przez chwilę pojawia sie myśl, że to chyba nie jest dobry pomysł… Czytaj dalej daj sie ponieść – tubing na Sumatrze