Archiwa tagu: outdoor

a co to k…. powiedział ktoś z tłumu czy ty przypadkiem nie zgubiłeś rozumu – biwaki z półtorarocznym malcem na Preikestolen i Kjerag

Pierwsze dni po powrocie z urlopu. W pracy powalająca ilość ciągnących się wyjątkowo powoli nadgodzin. Wychodziłem z chaty Lili spala, gdy wracałem także była gdzieś daleko. Szansą na wspólne spędzenie czasu miał być weekend, który zapowiadał się wyjątkowo pogodnie. W piątek sięgające zenitu zmęczenie powodowało, że potykałem się o własne nogi. Byłem więc coraz bliższy zaniechania wcześniejszych planów. Zdecydowanie potrzebowałem restu. Justyna także nie przejawiała zbyt pokaźnych chęci, chcąc spędzić ten czas bez szaleństw i w spokoju. W tym tygodniu przebywali u nas jednak tabasko wraz z wilkiem, którzy z kolei mieli nieukrywaną ochotę zobaczyć trochę tego górzystego kraju. Umawialiśmy się już wcześniej, że przekimamy na słynnym Preikestolen, by następnego dnia przeskoczyć do mekki basejumperów – na Kjerag. Nie pozostawało więc nic innego jak zacisnąć zęby, pobudzając się jednocześnie spora dawka bipałerow z biedronki. Takim sposobem nowy etap w życiu już na starcie przyniósł zakręcony i z kilkoma nieprzewidywalnymi zwrotami akcji weekend. Znów utwierdziłem się w przekonaniu, iż dobrze byłoby robić to częściej. A Lilka swoim zachowaniem udowadniała, że bycie out jak dla niej jest w dobrym tonie i momentami nieujarzmiony śmiech zdawał się mówić chce więcej… Czytaj dalej a co to k…. powiedział ktoś z tłumu czy ty przypadkiem nie zgubiłeś rozumu – biwaki z półtorarocznym malcem na Preikestolen i Kjerag

góry aż do nieba i zieleni krzyk, polna droga pośród kwiatów i złamany krzyż – pierwszy biwak – Beskid Niski, Bieszczady

biwakowanie w bieszczadach

Kolejny wyjazd na kanwie ucieczki. Dysfunkcyjny klimat w rodzinie nie wplywa zbyt dobrze na psyche… Dom to niestety nie zawsze bezpieczna przystan. W pewnym momencie pomyslalem, ze wlasnie w takich chwilach ludzie strzelaja sobie w leb. Z bezradnosci, w starciu z nieprzychylnoscia otaczajacego swiata. Jak nigdy stalem sie ostatnio sklonny do naduzyc pesymicznego tonu. Z wiecznego optymisty i pelnego nadzei mlodego czlowieka, zmienilem sie w przemeczonego i ogarnietego jakas dziwna presja cynika. A moze to tylko efekt srodowiska i widocznej golym okiem frustracji wokol mnie? Bo przeciez zawsze najlepiej czulem sie w otoczeniu pelnym energii i pasji. Zarazliwej, nieskrepowanej, szalonej… Czytaj dalej góry aż do nieba i zieleni krzyk, polna droga pośród kwiatów i złamany krzyż – pierwszy biwak – Beskid Niski, Bieszczady

to raj dla takich jak my, to piekło dla takich jak ty – na filarze Świnicy

Stała praca to coś co zawsze było postrzegane przeze mnie jako nie pozwalające zbytnio rozwijać skrzydeł ograniczenie. I chociaż od kilku miesięcy czerpałem spora przyjemność z zajęcia które pochłaniało większość moich dni, to jednak powoli zaczynała wkraczać dziwnie doskwierająca monotonia. Chyba każda cząstka mnie potrzebowała mocniejszych doznań. Dodatkowo niektórzy z ekipy pracujący ze mną przejawiali podobne fazy. Musiało to więc prędzej czy później zaowocować jakimś konkretnym działaniem. Po nakręcających się nawzajem rozmowach i naostrzeniu dziabek pewnego nie do końca pogodnego, lutowego popołudnia, prosto z pracy ruszyliśmy… Kierunek Tatry, a na celowniku Filar Świnicy. Oto fotograficzna próba ukazania jak to istotą podobno rozumnym wydaje się brakować zdrowego rozsądku… Czytaj dalej to raj dla takich jak my, to piekło dla takich jak ty – na filarze Świnicy

w samym środku czarnej dziury – na kursie taternictwa jaskiniowego

Ten poranek raczej nie należał do zbytnio przyjemnych. Po przbudzeniu lekki kac, plus to dławiące przez chwile uczucie niezrozumienia. Takiej “niespodzianki” mój umysł, będący jeszcze kilka godzin wcześniej w bajkowym nastroju, przez kilkadziesiat sekund nie mógł zaakceptować. Baza prawie pusta.  Wiekszość ekipy zmyła się bez uprzedzenia…

Czytaj dalej w samym środku czarnej dziury – na kursie taternictwa jaskiniowego

pare chwil w podziemnej galerii – jaskinia Litworowa

Wielka Litworowa, to jedna z tych jaskiń  która “zalicza” praktycznie każdy zgłębiający temat tatrzańskich podziemi. Swój udział w eksploracji tejże jaskini maja także grotołazi z bielskiego środowiska  z którego wywodzi się Artur Zera. Ten oto przedstawiciel wąskiego dosyć grona fotografów jaskiniowych, chcąc pokazać kilka swoich ujęć  wpadł na dosyć alternatywny pomysł  Galeria zdjęciowa na minus 200 własnie w jaskini Litworowej, to muszę przyznać dosyć ciekawa idea.

Czytaj dalej pare chwil w podziemnej galerii – jaskinia Litworowa