Archiwa tagu: ludzie

a my zostańmy obok, a my zostańmy tu – Jarocin Festival

Tego festiwalu nie trzeba nikomu przedstawiac. Jak wszystko wokol takze i ta kiedys najwazniejsza dla zbuntowanych pankow impreza ulegla ewolucji. Mimo reaktywacji i probie wskrzeszenia ducha dawnych lat, na tamten Jarocin starzy wyjadacze patrza z sentymentem. To juz nie to samo… Dla takich jak my, wychowanych w czasie wielkich przemian, ten okres jest juz historia. Historia znana glownie z opowiesci. I chociaz brak mi porownania, czy lepiej kiedys, czy teraz, to na tego typu plenerowe granie chetnie zagladam. Tym bardziej, gdy gra nie byle kto. Tym razem przyciagnal mnie tutaj glownie wystep hiszpanskiego zespolu Ska-p, oraz z sentymentu reaktywowana tylko na ten jeden dzien pidzama porno. Nie zabraklo takze innych, uznanych gwiazd jak Gossip, czy Flogging molly. A z naszego podworka m.in. Dezerter, T.love, Muchy, Hurt…pogo Czytaj dalej a my zostańmy obok, a my zostańmy tu – Jarocin Festival

czasem wolę być zupełnie sam niezdarnie tańczyć na granicy

Santiago i Mendoza to dwa zupelnie inne miasta. Dzieli je jedno z wyzej polozonych przejsc granicznych w andach. W okolicy wznosi sie takze najwyzszy wierzcholek obu Ameryk… Droga robi wrazenie. Testuje na niej hiszpanskojezycznego stopa. Smakuje nowy kontynent. Ponownie łapie wiatr w żagle… Pozniej trace wszystkie ujecia. Obrazy zostaja w glowie. Tak tez moze byc… A ja pocieszam sie tym, ze  zachowalo sie troche zdjec ze spacerow po ulicach tych oddzielonych górami miast….

jeszcze Santiago…

Czytaj dalej czasem wolę być zupełnie sam niezdarnie tańczyć na granicy

a wokół pełno gejów

Jest gorace, balijskie przedpoludnie. Wysiadajac z poteznego, klimatyzowanego pikapa roznica powoduje, iz skwar wydaje sie byc duzo wiekszy. Szukajac cienia, rozgladam sie za jakas knajpa. Powinno byc ich tu sporo. To przeciez Kuta, centrum turystyki na tej rajskiej wyspie. Jeszcze kilka lat temu porzadek w tym miescie burzyly bombowe niespodzianki. Teraz jednak znow cieszy sie nieslabnacym powodzeniem, glownie wsrod australijczykow.
Padam z glodu. Wystarczy chwila, a mam juz przed soba nasi goreng, chyba najpopularniejsze danie Indonezji. Czas jednak pomyslec nad jakims lokum. To bedzie ostatnia noc w tym kraju. Czytaj dalej a wokół pełno gejów