Archiwum kategorii: norwegia

a więc powrót do przeszłości, chwytać to co już uciekło – i znów Norwegia

Norwegia to jeden z tych krajów które od zawsze przyciągały mnie niczym magnes. W efekcie nigdzie w europie, poza oczywiście Polską, nie spędziłem tak dużo czasu. Dzika , bajeczna natura, zapewniająca nieograniczony dostęp do wszelkich form przygody, plus możliwość łatwego zarabiania kasy, bo przecież nigdy nie lubiłem zbyt dużo pracować i dorabiać się za wszelką cenę, to chyba dwa główne powody dla których wybrałem tę właśnie kraine.. I po kilku latach znów do niej wracam. Z powodu rożnych dziwnych zawirowań wyjazd się odwlekal. Większość sytuacji nie szła po mojej myśli. Sporo pecha, niepowodzeń i nie do końca trafionych decyzji przeplatalo sie z dosyć niewielką dawką pozytywów, wśród których jeden przyćmił wszystkie. Narodziny Lilki… Ta niebanalna chwila poprzedzona była jednak groźnym samochodowym dzwonem, o którym przez pierwszy tydzień przypominało mi centymetrowe zadrapanie na czole i uczucie, że znów narodziłem sie na nowo. Kupa szczęścia, przeznaczenie, karma… Powinno mnie to czegoś nauczyć. I chyba rzeczywiście trochę przystopowałem.. Przynajmniej w kwestiach brawury i nieodpowiedzialności. A może to tylko zasługa tego małego urwisa, który daje tak dużo radości? Od kiedy zamieszał w mojej, tak z trudem zdobytej harmonii stałem się jednak rozpołowiony. Nic już nie bylo tak oczywiste. Zacząłem więc tkwic w labiryncie zwątpienia, miłości, pretensji, a w konsekwencji kłamstw. Pomimo wielu mocnych akcji w pracy także coraz częściej chciałoby się powiedzieć widzisz jak nam spierdala szczęście. Antidotum i lekarstwem na taki stan rzeczy ma być Skandynawia.

Czytaj dalej a więc powrót do przeszłości, chwytać to co już uciekło – i znów Norwegia