pewnie zaraz zatrzęsie się ziemia – chwila tuż przed startem na wycieczkę

Już jutro ruszamy. Wśród znajomych, którzy są blisko mnie pewnie wielu słyszało. Komu fejs towarzyszy na codzień być może też. Gdzieś tam bowiem już o tym wspominałem. Zresztą od jakiegoś czasu żyje głównie tym. Jedziemy więc z córką na Nordkapp. Autostopem. Zbyt poważne podejście do życia nigdy nie było moją mocną stroną. Do tego wyjazdu podchodzę jednak całkiem serio. Odpowiedzialnie chyba. Chociaż pewnie długo nie bardzo wiedziałem co to w ogóle jest. Ta niby odpowiedzialność. Zapewne zdaniem wielu wciąż jest mi jej brak… Jak chociażby ten wyjazd. Ja akurat wiem, że będzie niesamowitą lekcją dla Lilki. Wiem też , że córka nauczy się w ten sposób więcej niż gdziekolwiek. Między innymi tego, że pomimo przeszkód jest naprawdę całkiem fajnie. Tego, że warto podchodzić do wielu rzeczy na luzie. Bez presji i ciśnienia. I nie zapominać o szaleństwie… No bo przecież jakie życie taki Rock’n’Roll. Czytaj dalej pewnie zaraz zatrzęsie się ziemia – chwila tuż przed startem na wycieczkę