na plaży

bo świat się zmienia a świat się zmienia czy chcesz tego czy nie świat zmieni się – trochę zdjęć robionych telefonem

Pierwszy dzień roku, to chyba dobry moment na nowy start. A więc wracam po przerwie. Od kiedy zacząłem się bawić w bloga, ta okazała się być zdecydowanie najdłuższa. Tak już jakoś ze mną bywa. No, ale cały czas jestem. Trochę mniej internetu. Więcej książek, Ale także pracy. Poza tym ostatnie miesiące jak zwykle minęły pod znakiem komplikacji. Chyba musi tak po prostu być. A zresztą być może życie bez przeszkód byłoby zupełnie nudne

Poza tym z pewnymi sprawami nadal się nie uporałem, więc pewnie trzeba jeszcze trochę czasu, by poważniej temat traktować tzn. pisania, bloga i wszelkie na pozór niepotrzebne do szczęścia drobiazgi. Tak się jednakże składa, ze nawet to lubię, więc jeśli starczy energii to nadal będę kontynuował. Zresztą pozmieniałem ostatnio wygląd strony, ale jakoś tak nie będąc do końca zadowolony musiałem po prostu odpocząć.

A wracając do przeszłości, już po powrocie z Gruzji, czyli wyjazdu z typu ładujących akumulatory (przynajmniej dla mnie) przez chwile trzeba było powalczyć o przywiezione stamtąd zdjęcia. Sytuacja chociaż banalna, to odbierająca energię. Później powrót do pracy i byle się nie cofać oraz wrócić do pełni sił po wypadku. Bo jednak nadal dużo brakuje do samopoczucia jakie było kiedyś.

W miedzy czasie sporo fanu miałem z czegoś tak jakby dla mnie nowego. Mianowicie zawsze byłem raczej daleki od robienia zdjęć telefonem, a tak się złożyło, że po nabyciu gadżetu tego typu na próbę ustrzeliłem kilka zdjęć.

na plaży

Standardowo głównym obiektem uwiecznianym na zdjęciach była najmłodsza część rodziny. Zdarzało się wyjść na jakieś górki, chociaż bywało to niezbyt zbyt często…

widok z gór dookoła Stavanger

Zaglądaliśmy też czasami do lasu…

podczas spaceru

Głównie czas upływał jednakże w mieście…

uliczka w StavangerZ mostu na HundvågSandnesSandnes

W oddali było jednak widać przestrzeń w stronę której ciągnęło jakby bardziej…

z mostu na Hundvåg

I dopóki działał telefon oraz było trochę więcej chęci zdarzało się wyjść w poszukiwaniu keszy…

geocaching w okolicach Ålgord

Temat jednak przerwany początkiem jesieni. Rządziła praca i powrót na jej rynek, co przy obecnej recesji dla wielu jest sporym problemem. Mi się co nieco pofarciło ( jak zwykle 🙂 ) i wracając do pełni sił niekiedy pracuję.

Bywa, że szukamy odskoczni i tak też było kilka tygodni temu, bo już w grudniu, gdzie postanowiliśmy odreagować słuchając jakiegoś grania na żywo. Moja impreza zakończyła się już jednakże na supporcie i głównej gwiazdy wieczoru, grupy royksoop nawet nie ujrzałem. Ale to już zupełnie inna historia i chwalić się nią nie będę…

support przed głównym graniem wieczoru

Co do robienia zdjęć telefonem byłem więc nawet pozytywnie zaskoczony. Poza tym wybierając się dokądkolwiek nie trzeba myśleć o zabieraniu dodatkowego gadżetu, bo tego typu sprzęt prawie zawsze jest w kieszeni. Takie mamy czasy. Niestety minęła niezbyt długa chwila i nową zabawkę z własnej winy uszkodziłem. Totalna wtopa, ale nie poddałem się bez walki. Na próżno jednak, bo pomimo iż nie było jednoznacznej mojej winy, to uznano, że jednak.

Z przyjemniejszych drobiazgów, to wspomnę jeszcze, że mamy nowego członka rodziny. Dostarczającego dużo fajnych momentów to naszego życia…

nowy członek rodziny

Poza tym najwyższy czas spojrzeć bardziej samokrytycznie na błędy. Zresztą bez względu na przyświecającą mi filozofie mówiącą, aby niczego nie żałować uznałem, że najwyższy czas przyznać się pokornie do niektórych akcji, że nie były właściwe i spojrzeć na świat bardziej odpowiedzialnie. Tak więc chociaż od dłuższego czasu staram się być bardziej poukładanym, to jednak uznałem, że warto jeszcze bardziej zadbać o najbliższych. Poza tym szaleć z większym rozsądkiem i umiarem. Czyli odpuścić jakiekolwiek niezdrowe ambicje i zabawy pełną gębą. To tak jakby postanowienie noworoczne… Jestem już chyba na tyle duży, że dojrzewam coraz bardziej do niektórych decyzji 🙂 Ale żeby nie było, pewne cele nadal będą priorytetowe i będę mocno do nich dążył.

A tym którzy to czytają życzę z racji nowego roku bardzo udanej realizacji wszelkich celów. A na początek chociaż znalezienia tych najbardziej wartościowych, przynoszących dużo pożytku i szczęścia. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *