niewiele pamiętam, upadam byle gdzie – kilka zdań które spisałem miesiąc po poważnym wspinaczkowym wypadku

Dziwny film właśnie trwa… Od jakiegoś czasu jeździłem w skały z różnymi ludźmi. Można powiedzieć, przypadkowymi. Były też kobiety na które uwaga ( nie taka! 😉 ) skupiona tak jakby bardziej. Dziś wiem że niepotrzebnie, bo to jednak nikt inny jak facet, ot tak po prostu przestał asekurować. Nie ma co szukać winnych ,ale jakby nie było pofrunąłem. Potem trip śmigłem, dłuższy sen wywołany upadkiem i załączyła się całkowita amnezja.

Czytaj dalej niewiele pamiętam, upadam byle gdzie – kilka zdań które spisałem miesiąc po poważnym wspinaczkowym wypadku