woodstock

krzykiem radości w rozgrzanym tłumie – z półtoraroczną dziewczynką na Przystanku Woodstock

Trochę inny niż dotychczasowe. Bez gandzi, błota, pogo, wolnej miłości… Przejazdem przez Przystanek Woodstock. Też było fajnie. I Lila poczuła klimat. W szczególności szoł na analogsach odstawiła nie z tej ziemi. Aż po raz kolejny obrosłem w dumę jako tata 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *